Elloł :D
Ta notka jest dedykowana bardzooo upierdliwemu facetowi, przez którego musiałam ją napisać XD
Co u mnie słychać? - Zero... Null... Nic... No, może troszkę się dzieje, ale nie za dużo :D
Może zacznę od wczorajszego dnia:
Od rana zakupy i sprzątanie, bo wieczorem moi rodzice wybierali się na grilla no i miałam wolną chatę. :D Wpadła do mnie Pamela i przyniosła mi filmy: "Skrzynię umarlaka", "Firewall", "Oszukać Przeznaczenie 3", "Czerwonego kapturka", "Efekt motyla", "Francuski numer", "Dirty Dancing 2" i "Elizabethtown". Kiedy Pamela wyszła pokombinowałam przy odtwarzaczu i naprawiłam go :D Od dawna coś się psuło i bardzo zacinało :D
Po 20 na TVP1 leciał stary jak świat XD film: "Wichry namiętności" z młodziutkim Bradem Pittem :D Oczy miałam zapuchnięte od płaczu, chociaż oglądałam ten film już wiele razy. Poprostu piękny. Potem wróciła rodzinka.
Dzisiejszy dzień bardzo się dłużył. Babcia przyszła do nas na obiad, a póżniej pojechaliśmy na naszą działkę i do lasu. No i jak to my XD nazbieraliśmy trochę grzybów :D
A teraz mykam obejrzeć "Scarlet" i "Napoleona".
Byeee :*
P.S. Jutro postaram się cuś jeszcze napisać :p
2006-08-13 20:18:39 skomentuj (5)
Zioom :D
No to tak, na początek taki wierszyk z bajki "Hej Arnold!" ( która dzisiaj tak jakoś przypomniała się mnie i dziewczynom):
"H - jak historia naszej miłości,
E - jak elektryczność między nami,
L - jak list miłosny wciąż nienapisany,
G - jak głupia głowa w którą chcę go palnąć
i
A - jak Arnold...oczywiście"
Darcie XD
No to muszę powiedzieć tak: czas leci jak cholera XD
Wczoraj cału dzień przesiedzieliśmy z rodzicami na działce. Zrobiliśmy sobie grilla. Dla odmiany wzięliśmy ze sobą Jodi - moją miniaturową jamniczkę. Najfajniejsze było, jak próbowała zakopać talerz z kaszanką XD " Na później" :P:P
A dzisiaj umówiłam się z Olgami. Kiedy z Sembą i jej siostrą Dagą szłyśmy po Sobisia spotkałyśmy Marti, Olę i Edytę. Zabrały się z nami. Dagmara i siostra Sobisia - Magda nas opuściły. A my świetnie się bawiłyśmy. Edyta po jakimś czasie musiała nas opuścić, bo Ola zepsuła jej buta XD Ola i Martyna poszły ją odprowadzić. A my snułyśmy przemyślenia: "Co zrobić, żeby nas ludzie zauważyli?". Pierwsza możliwość: musiałybyśmy taszczyć przez miasto lodówkę. Druga: musiałybyśmy założyć kożuchy XD Kiedy siedziałyśmy koło fontanny podeszło do nas dwóch chłopaków. Młodsi, bo młodsi, ale zawsze coś XD Przedstawili się, pogadali, a potem się zmyli. Następnie na balkonie pojawił się facet w samych slipach i w dodatku w dziwnej pozie "modela" XD Ale ubaw. Umówiłyśmy się na jutro, więc coś jeszcze napiszę jutro :D Byee
2006-07-24 22:44:40 skomentuj (10)
To znowu ja XD
Wiecie co jest moim marzeniem (w obecnej chwili)? Pójście do kina na film "Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka". :D Najprawdopodobniej obejrzę ten film w poniedziałek 31-ego lipca, kiedy pojedziemy do Poznania z okazji odczulania mojego brata :D Strasznie się cieszę :D:D
Dzisiaj w Exclusive miał być materiał z planu filmowego PzK. A tu ... lipaaa. Nic. Zero. Null. Jakoś muszę to przeżyć.
Dzisiaj dzień spędziłam na działce dziadka. Jak wracaliśmy wjechaliśmy do Lidla po 6 kilo cukru. Gdybym nie poprosiła kasjerki, nie podałaby mi reklamówek, bo przecież po co reklamówki do 6-u kilo cukru? Ale się wkurzyłam. Poprosiłam o "reklamówki", a dostałam jedną, małą ... Ale byłam wściekła :/ Jak wychodziłam, to jak to ja oczywiście, zaczęłam komentować, że nic by jej się nie stało, gdyby dała nam ze dwie, itp. "Lidl jest tani i do bani" <------ zgadzam się.... No to mykam z psem na spacer... Buźka :* Muaa
2006-07-21 20:02:57 skomentuj (1)
Kompletny odpał XD
No hej! :D Muszę powiedzieć, że niektórym (tzn. mnie, Sembie i Sobisiowi) upały poważnie szkodzą XD
W środę spotkałyśmy się u Olgi i postanowiłyśmy sobie zrobić (pod moim lekkim naciskiem XD) wampiryczny makijaż. Zabawa była przednia. Nie zgadniecie, kto był królikiem doświadczalnym? No oczywiście JA XD (ehh, ten tapir :D). Olgi się świetnie bawiły, a ja prawie krzyczałam patrząc w lustro. Muszę powiedzieć, że efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :D
Potem zajęłyśmy się Sembą. Kiedy skończyłyśmy miała na głowie świetnego irokeza XD
Potem przyszedł czas z Sobisia. Wyglądała równie mrocznie :D Ta krew ściekająca z kącików ust :DD brrr....
Tak ucharakteryzowane postanowiłyśmy wyjść przed dom Sobisia :D Ale była jazda :D Ludzie się tak jakoś na nas dziwnie patrzyli :D:D
W końcu nadszedł czas powrotu do domu. Olga zmyła sobie irokeza :( Ja postanowiłam tak jechać do domu. Przyjechali po mnie rodzice :D Pech chciał, że mama musiała zrobić zakupy, więc gdy siedziałam w samochodzie, ludzie tak jakoś dziwnie się patrzyli :D
Kiedy szłam do domu, sąsiedzi stali w okanch :D Ale miałam ubaw :pp W domu strzeliłam sobie pare fotek:
http://w8.grono.net/pub/u/lisuu/
Wczoraj byłam na działce, a poza tym nudziłam się.
Aha, chciałabym przeprosić moją najlepsiejszą przyjaciółkę :( Niechcący sprawiłam jej przykrość... Nie chciałam... Bardzo przepraszam, chcę być nadal Twoją przyjaciółką :(
LOVE.
2006-07-21 11:52:53 skomentuj (1)
„... Pierwszy rząd zostanie zniszczony gdy szatan zstąpi na ziemię ...”
Hej!
Ostatnie dni tak jakoś szybko lecą.
W niedzielę byłam u dziadka w Poznaniu. Nie najlepiej z Nim :( Ma problemy z nogą.
Potem udaliśmy się do Starego Browaru na zakupy. Kupiłam sobie trzy bluzki i spódnicę. Wróciliśmy dość późno, ale wpadliśmy jeszcze do moich kuzynów.
W poniedziałek spotkałam się z Olgami. Obejrzałyśmy „Historię Kopciuszka”, a potem dziewczyny mnie odprowadziły. Świetnie się bawiłam. Z nimi zawsze jest ubaw.
Dzisiaj nie spotkałam się z dziewczynami, bo musiałam jechać na działkę dla odmiany podlać trawę. Na razie skończyło się wyrywanie chwastów :D Niestety to tylko chwilowe. Mówię Wam: korzystajcie z upałów i bawcie się :D
Wiem, że mnie kochacie XD
2006-07-18 23:31:35 skomentuj (0)
"Bój się żaby!" część pierwsza - czyli wyrywanie chwastów na działce :pp
Siemanderoo xd
Nareszcie upały zelżały. Uff.... A było gorąco.
Obecnie dzień w dzień jeździmy całą rodziną na działkę i wyrywamy chwasty ze "świeżo" posianej trawki. Troszkę męczące, ale bywało gorzej :D
Dzisiaj mija tydzień od urodzin Olgi :D Ale była jazda :D Nie spałyśmy przez całą noc. Podsumowując:
a) nie przespałam 27 godzin :D,
b) zjadłyśmy trzy opakowania chipsów,
c) wszamałyśmy tonę sałatki owocowej :D,
d) obejrzałyśmy 5 filmów,
e) przetańczyłyśmy wieczór :D,
f) rozmowy o facetach - zdawkowe.
Świetnie się bawiłam. Rano postanowiłyśmy z Olgą pobiegać, co zważywszy na moje nowe sandały nie okazało się zbyt mądrym pomysłem :/ Kupiłam je w piątek. Były oczywiście nierozchodzone... Eh... Ale miałam pęcherzy na nogach....
Na koniec obejrzałyśmy sobie film dokumentalny o księciu Harrym. :D Oprócz Sobisia wszystkie doszły do wniosku, że wolą Williama :D:D
W domu spałam przez cztery godziny, a potem poszłam do Kościoła.
W poniedziałek dziewczyny przyszły do mnie :D Kontynuowałyśmy urodziny Olgi :D Oglądałyśmy filmy i rozmawiałyśmy. Potem postanowiłyśmy się przejść i jakoś to wszystko zleciało.
Wczoraj znowu byłam u Olgi :D Nasi rodzice umówili się na grilla,więc zabrałam się z nimi. Pograłyśmy w badmintona XD Oglądałyśmy "Szkołę uczuć" i troszkę występu Dody i Mandaryny na Festiwalu Top Trendy... Errr... żenada?! To mało powiedziane. Świetnie się bawiłam.
A dzisiaj pewnie znów pojadę na działkę na chwasty :D No i nareszcie mam sprawny telefon :D Yeah... Dzwońcie :pp
2006-07-15 13:39:23 skomentuj (2)
Kciuki...
Póki jeszcze jestem, to napiszę, że chociaż nie wiem za co, trzymam kciuki za Kubusia w poniedziałek - 26 czerwca. Mam nadzieję, że uda mu się i ta "życiowa szansa" się nie zmarnuje. Napewno nie, znając Kubę. Więc trzymajcie kciuki razem ze mną...
Do zobaczenia 4 lipca, a może i wcześniej... Papa ;*;*
2006-06-23 23:21:48 skomentuj (0)